stat

Matecznik okrutny dla swojego dziecka

felieton w trojmiasto.pl

Platforma Obywatelska już nie podbija Trójmiasta. Będzie miała co prawda najliczniejszy klub w Radzie Miasta Gdańska, ale w Gdyni nie znaczy nic, a w Sopocie musiała wstydliwie schować swój szyld. Prezydenci Gdańska, Gdyni i Sopotu reprezentują swoje ugrupowania.
Platforma Obywatelska już nie podbija Trójmiasta. Będzie miała co prawda najliczniejszy klub w Radzie Miasta Gdańska, ale w Gdyni nie znaczy nic, a w Sopocie musiała wstydliwie schować swój szyld. Prezydenci Gdańska, Gdyni i Sopotu reprezentują swoje ugrupowania. graf. Trojmiasto.pl

W Trójmieście, nazywanym matecznikiem Platformy Obywatelskiej, partia znowu nie będzie miała żadnego prezydenta.



Kogo wsparłeś wyborach?

ogólnopolską partię

28%

komitet lokalny

42%

swoje głosy rodzieliła(e)m między różne ugrupowania

30%
Wyniki wyborów w Trójmieście na żywo. Relacja z powyborczego poniedziałku

Choć wciąż nie znamy wyników głosowania na radnych już wiadomo, że PO na pewno nie utrzyma swojego stanu posiadania w Gdańsku, choć utworzy najsilniejszy klub w Radzie Miasta. Z 22 dotychczasowych radnych pozwalających rządzić samodzielnie PO utrzyma zapewne kilkanaście (szacuje się, że 14) mandatów (częściowe wyniki dają jej 35 proc. głosów).

W Gdańsku będzie wiceprezydent z PO?



Dla partii dobre jest jedynie to, że nic nie musi: skoro jej kandydat (Jarosław Wałęsa) przegrał z kretesem w pierwszej turze wyborów, to może zaczekać, co zrobią radni komitetu Wszystko dla Gdańska Pawła Adamowicza (może być ich ośmioro). To on prawdopodobnie wygra drugą turę wyborów za dwa tygodnie (zmierzy się w niej z Kacprem Płażyńskim z PiS) i to oni będą musieli dobrać koalicjanta, by dalej rządzić Radą Miasta.

Wieczór wyborczy Koalicji Obywatelskiej w Gdańsku tuż po ogłoszeniu, że Jarosław Wałęsa nie wszedł do drugiej tury wyborów.
Wieczór wyborczy Koalicji Obywatelskiej w Gdańsku tuż po ogłoszeniu, że Jarosław Wałęsa nie wszedł do drugiej tury wyborów. fot. Maciej Korolczuk/trojmiasto.pl
A to nie musi być łatwe, bo działacze obu ugrupowań nie szczędzili sobie złośliwości podczas kampanii wyborczej. Czy teraz PO zyska choć jednego wiceprezydenta w zamian za przyszłą życzliwość jej radnych? Trudno powiedzieć. Zwolennicy PiS i Kacpra Płażyńskiego (prawdopodobnie 12 radnych) uważają, że oba obozy kłócą się wyłączne na pokaz, a tak naprawdę jest to to samo środowisko. Nie bez racji, bo członkami PO byli zarówno Paweł Adamowicz, jak i jego najbliżsi współpracownicy i jednocześnie zastępcy: Aleksandra DulkiewiczPiotr Grzelak (oboje są członkami PO, na razie zawieszonymi).

W Sopocie co prawda wygrała Platforma, ale nie Obywatelska, lecz Sopocian



Jacek Karnowski wystąpił z partii, gdy postawiono mu zarzuty korupcyjne i nie wrócił do niej, gdy go z nich oczyszczono. Zmienił jednak szyld, a nie środowisko - ponieważ lokalni działacze poparli go murem, partia nie wystawiła w Sopocie własnych list. Teraz Karnowski nie tylko wygrał już w pierwszej turze, ale też jego klub będzie mógł samodzielnie rządzić w Radzie Miasta.

W Gdyni Platforma Obywatelska popełniła samobójstwo już dawno temu



Swojego kandydata nie była w stanie wystawić nawet przy współpracy z Nowoczesną i utworzeniu Koalicji Obywatelskiej. Rozpaczliwie wyglądała konferencja, podczas której KO oficjalnie poparła w wyborach Wojciecha Szczurka. Obdarowany nawet się nie pofatygował, by za to poparcie - o które nie prosił - podziękować.

Wiele wskazuje na to, że za pięć lat Paweł Adamowicz, Jacek Karnowski i Wojciech Szczurek będą świętować ćwierćwiecze rządów w swoich miastach.

Dodaj zdjęcie do artykułu

Opinie (535)

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.