stat

Kacper Płażyński osiągnął najlepszy wynik w regionie. Zmiany w Radzie Miasta

Kacper Płażyński zdobył największe poparcie na Pomorzu. Zagłosowało na niego 89 tys. 384 osób
Kacper Płażyński zdobył największe poparcie na Pomorzu. Zagłosowało na niego 89 tys. 384 osób fot.Piotr Hukało/Trojmiasto.pl

Kacper Płażyński, dotychczas przewodniczący klubu radnych PiS, wchodzi do Sejmu nowej kadencji z rekordowym wynikiem na Pomorzu. We wtorek, 15 października, dziękował wyborcom i zapowiedział, czym - jako poseł - chce się zająć. Jego polityczny awans wymusi zmiany w Radzie Miasta Gdańska, gdzie zwolni się mandat także po innym radnym PiS - Janie Kanthaku.



Czy praca posła jest ważniejsza niż radnego?

tak, bo działa się w skali kraju, a nie regionu 31%
nie, dla regionu ważniejsza jest praca radnego, bo ma większe przełożenie na lokalne sprawy 43%
trudno powiedzieć, obie funkcje są tak samo ważne 26%
zakończona Łącznie głosów: 2043
Kacper Płażyński zdobył w okręgu gdańskim poparcie 89 tys. 384 wyborców. To najwięcej spośród wszystkich kandydatów do Sejmu startujących na Pomorzu. O ponad 500 głosów wyprzedził drugą pod tym względem Barbarę Nowacką, liderkę listy KO w okręgu gdyńsko-słupskim.

We wtorek kandydat PiS zorganizował konferencję, podczas której podziękował wszystkim, którzy oddali na niego głos, podsumował wyniki wyborów i zapowiedział czym - jako poseł - chce się zająć.

- Wynik, który zdobyłem, to dla mnie wielkie zobowiązanie, ale i wielki honor, że tylu mieszkańców Pomorza zdecydowało się mi zaufać, i zrobię wszystko, żeby tego zaufania nie zawieść. Cieszę się, że Polacy tak gremialnie poszli do urn, bo to znaczy, że demokracja w Polsce ma się świetnie - mówił Kacper Płażyński pod Radą Miasta Gdańska.
Dodał też, że wynik zdobyty na Pomorzu przez PiS z jednej strony "jest wynikiem bardzo dobrym", bo udało się w okręgu gdańskim zwyciężyć w trzech dodatkowych powiatach, w stosunku do wyborów do Europarlamentu.

- Z drugiej strony wynik w samym Gdańsku i generalny wynik na Pomorzu pokazuje, że Platforma Obywatelska jest na Pomorzu silna - zauważył Płażyński.

Będą zmiany w Radzie Miasta Gdańska



Płażyński był gdańskim radnym pierwszą kadencję. Przez ostatni rok był przewodniczącym klubu PiS. Jego mandat obejmie Przemysław Majewski, działacz społeczny związany ze Stowarzyszeniem Odpowiedzialny Gdańsk, zaangażowany m.in. w walkę z gdańskim Modelem na rzecz Równego Traktowania.

Ale to nie jedyna zmiana w klubie PiS. Do Sejmu dostał się też bowiem gdański radny Jan Kanthak, który startował z list PiS w Lublinie. Jego miejsce w Radzie Miasta Gdańska zajmie Barbara Imianowska.

- Podobnie jak Przemysław Majewski, to osoba, którą dobrze znam i cenię. Myślę, że te dwie osoby, które zasilą szeregi klubu PiS, będą świetnymi radnymi, którzy politykę traktują jak misję publiczną - zaznaczył Płażyński.
Pytany przez nas o to, kto zastąpi go na stanowisku szefa klubu, nie odpowiedział wprost. Poinformował tylko, że tę decyzję podejmą radni w głosowaniu, już bez jego udziału.

- Ale oczywiście przedstawię swoją rekomendację na to stanowisko. Dziś nie chcę wskazywać konkretnego nazwiska, ale mogę powiedzieć, że będzie to jeden z doświadczonych radnych PiS - powiedział Płażyński.
Nieoficjalnie mówi się o tym, że szefem klubu PiS zostanie ponownie Kazimierz Koralewski, który pełnił tę funkcję przed Płażyńskim przez lata.

Czym zajmie się w Sejmie?



Płażyński poinformował, że jako poseł będzie chciał się skupić na sprawach związanych z gospodarką morską.

- Mam też kilka ciekawych pomysłów, jeśli chodzi o upowszechnienie sportu dla dzieci i młodzieży. Polityka to też w moim wykonaniu pewne tradycje. Mój tata [Maciej Płażyński - dop. red.] był bardzo zaangażowany w sprawy Polonii. Liczę na to, że też będzie mi dane się tym zajmować - wskazywał. - Moim oczkiem w głowie będzie wspieranie wszystkich organizacji pozarządowych, które będą chciały zabierać głos w debacie publicznej i wspierać pomysły kulturalne czy gospodarcze, które niekoniecznie związane są z dominującym na Pomorzu nurtem lewicowo-liberalnym - dodał.
Barbara Nowacka
Barbara Nowacka
Największe poparcie w okręgu gdyńsko-słupskim:

Barbara Nowacka z KO - 88 tys. 833 głosy
Marcin Horała z PiS - 86 tys. 079 głosów
Joanna Senyszyn z Lewicy - 36 tys. 405 głosów

Największe poparcie w okręgu gdańskim:

Jarosław Wałęsa
Jarosław Wałęsa
Kacper Płażyński z PiS - 89 tys. 384 głosy
Jarosław Wałęsa z KO - 61 tys. 805 głosów
Piotr Adamowicz z KO - 41 tys. 795 głosów

Kandydatką z najwyższym poparciem, która nie uzyskała mandatu, jest - w skali nie tylko Pomorza, ale i Polski - Jolanta Banach. Startowała z list Lewicy w okręgu gdańskim i zdobyła 22 tys. 485 głosów.